czytanie globalne

Czytanie globalne: nauka czytania metodą Glenna Domana

Czytanie globalne

Nikt z nas nie wyobraża sobie życia bez czytania. To podstawowa umiejętność, którą zazwyczaj zdobywamy w pierwszych latach szkoły. Niektóre dzieci jednak już wcześniej opanowują czytanie. Wbrew pozorom żyjemy w świecie zdominowanym przez tekst. Na każdym kroku musimy czytać komunikaty, od których często zależy, czy podejmiemy w danej sytuacji słuszną decyzję. Nauka czytania to podstawa, a im szybciej nauczymy się czytać, tym wcześniej mamy szansę na większą samodzielność i nabywanie nowych umiejętności. Dlatego perspektywa uczenia dziecka czytania od pierwszych lat życia, a nawet miesięcy, wydaje się kusząca i jest możliwa do spełnienia dzięki czytaniu globalnemu metodą Glenna Domana.





 

Glenn Doman – człowiek, który zrewolucjonizował czytanie

Doman był amerykańskim fizjoterapeutą, większość życia poświęcił osobom z porażeniem mózgowym. Jego metody czytania na początku były stworzone dla osób z problemami neurologicznymi. Doman, obserwując swoich pacjentów, szybko zauważył pozytywne rezultaty czytania globalnego. Postanowił zaproponować taki system nauki również rodzicom zdrowych dzieci. Rezultaty wśród dzieci bez żadnych zaburzeń także były pozytywne, a czytanie globalne stało się metodą, która sprawdza się u dzieci zdrowych, ale przynosi też dobre wyniki u dzieci z porażeniem mózgowym.

 

czytanie na wesoło

Czytanie globalne według Domana

Naukę czytania globalnego metodą Glenna Domana możemy przedstawić dziecku już w pierwszych miesiącach życia. Rezultaty w dużej mierze będą zależały od wieku dziecka, jednak im wcześniej rozpoczniemy proces, tym łatwiej dziecko przyswoi czytanie. Dzieje się tak, dlatego że nasze mózgi do szóstego roku życia przyswajają o wiele więcej wiedzy, niż później.

Jak to działa globalne czytanie?

Wszystko polega na pokazywaniu dziecku plansz z konkretnymi wyrazami. Na początku dziecko przyswaja kształt i wygląd wyrazów. Jako istota, która nie zna alfabetu, nie może jeszcze łączyć ze sobą poszczególnych liter. Nauka opiera się na zapamiętywaniu wyglądu wyrazów, które oznaczają konkretne rzeczy. Ludzie dorośli też często korzystają z podobnej metody. Przykładowo posługujemy się wieloma emotikonami, a ich znaczenie rozpoznajemy tylko przez formę graficzną.

Z czasem dzieci zaczynają kojarzyć, że wyrazy składają się z tych samych liter, tylko ułożonych w innej kolejności. Wtedy można mówić o rozpoczęciu nauki czytania, które doprowadzi do takich rezultatów, jak standardowe lekcje. Jednak w przypadku czytania globalnego cały proces przebiega naturalnie, dziecko zainteresowane wcześniejszymi ćwiczeniami chce po prostu zgłębiać temat bardziej. Poprzez naukę w takiej formie cały proces jest pozbawiony presji, stresu i nastawienia na konkretne wyniki. Dziecko uczy się w pozytywnej atmosferze, jest przy tym szczęśliwe i zrelaksowane, ponieważ zaspokaja swoją naturalną ciekawość, rozbudzoną tygodniami lub miesiącami ćwiczeń.

Nauka czytania globalnego

W internecie możemy kupić wiele gotowych plansz z wyrazami, które trzeba pokazywać dzieciom przy nauce. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by plansze z ćwiczeniami wykonać samodzielnie.

Przez kilka lub kilkanaście minut dziennie trzeba pokazywać dziecku plansze z wybranymi wyrazami. Na początku muszą to być wyrazy związane z otoczeniem dziecka. Wyrazy powinny być przedstawione w sposób estetyczny, drukowanymi literami i napisane na czerwono.

czytanie metodą domana

Przy czytaniu dziecku wyrazów trzeba pamiętać o tym, żeby czytać tylko to, co znajduje się na planszy. Jeśli mamy napisany wyraz „pies” nie dodajemy do niego zbędnych słów, pokazujemy dziecku planszę i wypowiadamy go. Warto o tym pamiętać, ponieważ wprowadzenie dodatkowych słów, których nie ma na planszy może wprowadzić dziecko w błąd i dany wyraz będzie ono kojarzyło nie tylko z jednym słowem, ale całym zdaniem, które wypowiedzieliśmy.

Po nauce prostych słów można przejść do pokazywania plansz z wyrażeniami wielowyrazowymi. Później następuje etap pokazywania dziecku prostych zdań, następnie złożonych i na końcu czytanie książeczek.

W czytaniu globalnym liczą się nie tylko metody, ale także atmosfera, w jakiej odbywa się nauka. Najważniejsze, żeby to wszystko było dla dziecka zabawą, która nie jest nastawiona na żadne konkretne wyniki. Każde dziecko będzie przyswajało czytanie globalne we własnym tempie, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. Tak samo, jeśli widzimy, że dziecko ma gorszy dzień lub sami jesteśmy zdenerwowani jeden, a nawet kilka dni przerwy, to dobry pomysł.

Szansa na powiązanie czytania z przyjemnością

Metoda Domana to szansa na oswojenie dziecka z czytaniem wcześniej, niż narzuca mu to szkoła. Nauka poprzez zabawę może w przyszłości skutkować większą samodzielnością, zaradnością, a w przypadku czytania także miłością do literatury. W metodzie Domana najważniejsze jest uczenie bez presji i stresu, co spowoduje, że czytanie będzie się kojarzyło dziecku z samymi miłymi rzeczami.

Summary
Czytanie globalne: nauka czytania metodą Glenna Domana
Article Name
Czytanie globalne: nauka czytania metodą Glenna Domana
Description
Naukę czytania globalnego metodą Glenna Domana możemy przedstawić dziecku już w pierwszych miesiącach życia. Rezultaty w dużej mierze będą zależały od wieku dziecka, jednak im wcześniej rozpoczniemy proces, tym łatwiej dziecko przyswoi czytanie. Dzieje się tak, dlatego że nasze mózgi do szóstego roku życia przyswajają o wiele więcej wiedzy, niż później.
Author
Publisher Name
123 Mądrzy Rodzice
Publisher Logo

Post Author: Kamila Wojcik

2 thoughts on “Czytanie globalne: nauka czytania metodą Glenna Domana

    MamaTJ

    (26-05-2017 - 09:33)

    Wszystko brzmi pięknie i tak też na początku myślałam. Zaopatrzyłam się w zestawy i zaczęliśmy czytać przy pierwszym dziecku.
    Rozpoczęłam od 3 miesiąca z biało czarnymi kartami natomiast w 6 miesiącu przeszłam do napisów z pierwszego etapu. Po roku czasu wróciłam do pracy i czar prysł, bo nie miałam już czasu na kontynuację, a poza tym dziecko nie chciało w ogóle patrzyć na karty. Później przyszło drugie dziecko i już w ogóle nie miałam czasu na czytanie. Karty trafiły do szafy na dwa lata. Teraz starsze dziecko ma 5 lat i tak bardzo chce się nauczyć czytać, że pudełko wróciło ponownie do obiegu, aczkolwiek nie wykorzystujemy kart standardowo pokazując, ale dziecko czyta je sobie sylabizując samodzielnie wyrazy. Dla tych co mają czas polecam jak najbardziej, bo wydaje mi się, ze pomimo, że nie nauczył się czytać to po roku pokazywania rożnych kart miał bogatsze słownictwo niż rówieśnicy.

    orzechowa

    (07-06-2017 - 15:02)

    Niestety tak to jest. Dziecko samo się niczego nie nauczy, od tego jesteśmy my – rodzice i to najważniejsza nasza rola. Fajnie mieć dziecko, które potrafi czytać ale to wymaga pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *