dyscyplina dla dzieci

Dyscyplinowanie dzieci

Dyscyplina to zgodnie z definicją słownika PWN „Rygorystyczne reguły postępowania, wprowadzane w grupie albo narzucane sobie samemu; też: podporządkowanie się tym regułom.”. Dyscyplina to zatem coś, co w zróżnicowanym natężeniu wpisane jest w ludzką naturę, a także zasady społecznego współistnienia. Zanim jednak zaczniemy przestrzegać zasad i samemu je sobie narzucać, pierwszą naukę dyscypliny otrzymujemy od naszych rodziców.

Jak się okazuje, temat dyscypliny jest niezwykle istotny w procesie wychowywania, ponieważ od tego, co zostanie nam wpojone w młodości, zależy jakimi będziemy ludźmi w dorosłym życiu. Właśnie dlatego każdy rodzic powinien świadomie podchodzić do tego tematu.




Bezstresowe wychowanie dziecka – metoda czy moda?

Bezstresowe wychowanie – wielu współczesnych rodziców decyduje się obecnie właśnie na taką koncepcję wychowywania swoich dzieci. Metoda ta zrodziła się i zdobyła popularność w Skandynawii w latach 70. i 80. Do nas dotarła nieco później, bowiem w latach 90. i wciąż stanowi atrakcyjną drogę w wychowywaniu dzieci dla wielu młodych rodziców. Problem w tym, że bezstresowe wychowywanie, negujące między innymi stosowanie kary w wychowaniu, nie sprawdziło się. Młodzi ludzie, którzy byli wychowywani bez zasad, wchodzący w dorosłe życie okazują się niezaradnymi i egoistycznymi osobami, dla których konsumpcjonizm jest najwyższą wartością.

Obecnie wielu specjalistów jest negatywnie nastawionych do tej „metody”, która w ich rozumieniu nie jest tak naprawdę żadną metodą. Bezstresowe wychowanie to określenie potoczne. W nauce coś takiego po prostu nie istnieje. Owszem, mamy dzisiaj dostęp do starych publikacji z połowy XX wieku, między innymi podręczników Benjamina Spocka, które wspominają o tego typu koncepcji. Jednak cała historia bezstresowego wychowania obrosła legendami i nie wiadomo już, co w jego przypadku było prawdą, a co nie – skomentował dla portalu natemat.pl Jarosław Żyliński, psycholog specjalizujący się w psychologii wychowawczej stosowanej.

Z kolei podczas wywiadu dla portalu 123madrzyrodzice.pl (temat rozmowy dotyczył poczucia własnej wartości u naszego dziecka), psycholog Maria Senenko jasno stwierdziła, że „bezstresowe wychowywanie to brak wychowywania.” Zatem jak widać, zdanie specjalistów jest w tej kwestii jednoznaczne. Co więc rodzice powinni robić? Czy należy wprowadzać dyscyplinę? Jeśli tak, to w jaki sposób? Podążając dalej w tym kierunku, pojawia się przed nami kolejne pytanie: czy rodzice mają prawo bić dzieci? Jak daleko możemy posunąć się w dyscyplinowaniu?

Czy rodzice mogą bić dzieci? Tutaj odpowiedź jest jednoznaczna

Czy wolno bić dzieci? W tej kwestii zdania bywają podzielone, jednak dzisiejsza opinia specjalistów nie pozostawia żadnych wątpliwości. Opanowanie to chyba podstawowa cecha, o jaką powinni zadbać w sobie mądrzy rodzice. Zacznijmy jednak od początku.

Otóż najważniejsza jest konsekwencja, opanowanie i umiejętność przekazywania określonych zasad w sposób jasny i dla dziecka w pełni zrozumiały. Pamiętajmy, że dyscyplina nie jest skierowana przeciwko dziecku, ale przeciwko niewłaściwym zachowaniom, które mogą zagrażać naszemu maluchowi. Uporządkujmy to w kilku punktach:

1. Ustal jasne zasady

Dziecku należy przedstawić zasady, których powinno przestrzegać. Niezwykle ważne jest to, by tłumaczyć je w taki sposób, żeby maluch był w stanie zrozumieć. Mówiąc o jakimś zakazie, jasno wytłumaczmy jakie konsekwencje przyniesie dane zachowanie. Nie powinniśmy mówić: „Nie rób tak, bo tak nie wolno”. Powiedzmy: „Nie ciągnij kota za ogon, ponieważ kota to boli. Kota trzeba głaskać.”

2. Bądź konsekwentny

Jeżeli uczysz swoje dziecko, że nie wolno siadać na stole, nie sadzaj go na nim, kiedy się śpieszysz i szybko chcesz zasznurować mu buty. Pamiętajmy, że dzieci cały czas obserwują nasze zachowanie i widzą znacznie więcej niż się nam wydaje. Jeżeli chcemy egzekwować od naszego malucha określonych zasad, sami musimy ich przestrzegać. Jednocześnie bądź konsekwentny w swoich obietnicach, zawsze ich dotrzymuj! I tak samo zawsze egzekwuj kary, o których mówisz.

3. Odróżniaj bunt od młodzieńczego braku odpowiedzialności

Ważne jest, by mieć na uwadze fakt, że nasz maluch robiąc coś źle, nie zawsze chce zrobić nam na złość lub z premedytacją nie stosuje się do zasad. Bardzo często takie zachowanie wynika z jego jeszcze nie ukształtowanego poczucia odpowiedzialności. Np. dziecko może z roztargnienia zapomnieć wrócić do domu z rowerem lub o określonej porze, zgubić zabawkę czy wybrudzić odświętne ubranie. W takich sytuacjach warto tłumaczyć, nie karać.

4. Po konflikcie przytul

Dyscyplina to nie tylko kary. To również nagrody i okazywanie uczuć. Jeśli doszło do konfliktu pomiędzy Tobą, a dzieckiem – po rozwiązaniu sytuacji, gdy już opadną emocje, przytul swojego malucha. Przedyskutujcie całą sytuację. Wytłumacz co było przyczyną Twojego niezadowolenia i jakie konsekwencje może mieć takie zachowanie w przyszłości. Niech Twoje dziecko poczuje, że ma w Tobie wsparcie.

5. Nagradzaj!

Nagrody są ważne, bo budują w dziecku przekonanie o tym, że zachowuje się w sposób odpowiedni, co przekłada się na poczucie własnej wartości.

6. Nie miej niemożliwych oczekiwań

Nigdy nie oczekuj od dziecka tego, co jest ponad jego siły. I nigdy nie karz dziecka za rzeczy, których nie było wstanie zrealizować. Np. nie krzycz na malucha, który znowu zmoczył się w nocy – poszukaj przyczyny takiego zachowania. Nie karz za niskie oceny, tylko zastanów się jak pomóc dziecku w nauce.

7. Nigdy nie bij dziecka!

Niektórzy rodzice zastanawiając się, czy można bić, uważają, że „niewinny” klaps nikomu nie zaszkodzi. Przekonanie to wynika najprawdopodobniej z faktu, iż większość z nas, dorosłych, była w dzieciństwie karana fizycznie – kiedyś nie widziano w tym nic złego. Obecnie zarówno wyniki przeprowadzanych badań, jak i opinie psychologiczne jasno wskazują, że takie zachowanie do niczego dobrego nie prowadzi. Zastanawiając się, czy bić, pamiętajmy o tym, a także o fakcie, iż jest to czyn zabroniony prawnie.

„Niewinny” klaps to poważne konsekwencje

Być może od wspomnianego „niewinnego” klapsa dziecku fizycznie nic się nie stanie. Jednak psychicznie – jak najbardziej. Otóż dorośli, którzy doświadczyli przemocy od swoich rodziców miewają problemy z samooceną, częściej są osobami wycofanymi, które nie potrafią walczyć o swoje. Dodatkowo, dziecko, które jest bite, automatycznie wyrabia w sobie zasadę, według której wygrać może tylko silniejszy. Z kolei rodzic, który bije, okazuje swoją słabość. Jeżeli nie potrafimy zapanować nad naszym dzieckiem, wpłynąć na jego zachowanie w żaden inny sposób jak tylko przemocą, oznacza to, że mamy spory problem. I nie łudźmy się, ta metoda nie przyniesie żadnych efektów. Dziecko w takiej sytuacji czuje strach, bezsilność, upokorzenie, a nawet chęć zemsty. Bijąc, z rodzica-przyjaciela stajemy się rodzicem-wrogiem, którego trzeba unikać i ukrywać przed nim różne zachowania. Zatem czy warto?

Wychowujmy nasze dzieci. Wymagajmy i karzmy za nieodpowiednie zachowanie, ale nie zapominajmy o nagrodach. Nie tłumaczmy sobie, że sami w dzieciństwie pewnie nie raz dostaliśmy „w tyłek” więc naszemu dziecku nic się nie stało – stało się, tylko tego na razie nie widać. I pamiętajmy, że każdy ma prawo do błędu, nie ma idealnych rodziców, ważne by wyciągać wnioski z tych naszych błędów i kiedy trzeba przeprosić.

Post Author: Marta Wujek

2 thoughts on “Dyscyplinowanie dzieci

    Asia

    (23-11-2017 - 14:02)

    Nie wolno bić dzieci! Nikogo nie wolno bić, waro mówić o tym bardzo często bo nadal część rodziców uważa, że klapsy są w porządku. Naprawdę warto rozmawiać i tłumaczyć, a kiedy brakuje już sił, wyjść na chwilę i policzyć do miliarda 😉 wspominając np. moment narodzin 😀

    Karola

    (23-11-2017 - 14:36)

    Również uważam że nie wolno bić dzieci. Nigdy nie podniosłam na córkę ręki i nie zamierzam. Trzeba wykazać się dużą cierpliwością (której często brakuje :)) i wytrwałością. Z dzieckiem trzeba dużo rozmawiać i tłumaczyć co jest dobre a co złe i czego nie wolno robić. Wpajanie pewnych zasad jest bardzo ważne, dziecku będzie łatwiej odnaleźć się w grupie rówieśników, w przedszkolu, w szkole a także w życiu dorosłym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *